W bieżącym roku szkolnym nasza szkoła przystąpiła już po raz piąty do ogólnopolskiej akcji "Szlachetna Paczka". Przyłączyli się do niej uczniowie, nauczyciele
i pracownicy Zespołu Szkół w Nowej Słupi. Z bazy danych zostały wybrane dwie rodziny, które otrzymały paczkę 6 - go grudnia. Oto relacja wolontariusza ze spotkania przy wręczaniu paczek:
Kiedy tylko wnieśliśmy wszystkie paczki, dzieci od razu zabrały się do rozpakowywania prezentów." Tato, patrz!, tato patrz!", "ale to jest fajne!", "o ja cię", rozchodziło się ze wszystkich stron. "Ile ołówków, będę miał na cały rok! - cieszył się Michał. "Ale mam piórnik!" wtórował mu Tomek. Nawet Kasia, która początkowo tylko nieśmiało przyglądała się wszystkiemu z boku za namową braci zaczęła rozpakowywać swój prezent. Chłopcy szybko porzucili zainteresowanie nową piłką na rzecz lalek Kasi. "Patrzcie jaka lalka, nawet ma lusterko!" - krzyczeli do siebie. Pani Ewa trzymająca na rękach małą Olę przyglądała się, jak jej mąż rozpakowuje kolejne paczki. "To wszystko dla nas?" pytała z niedowierzaniem. Rodzina najbardziej cieszyła się ze środków czystości i żywności. Pan Jan mówi:" Jesteśmy bardzo wdzięczni wszystkim ludziom o dobrym sercu którzy pomogli naszej rodzinie."
"O ja, ale się przyda!" - reakcja pani Krystyna na chusteczki nawilżane. "Normalnie raj!" wtóruje jej córka, pani Urszula, wyciągając z pudełka kaszki dla dzieci. Okrzyki te towarzyszyły nam przy otwieraniu każdej kolejnej paczki. Sporo kłopotu zajęło nam zmieszczenie w drzwiach rozkładanego fotela, ale i z tym sobie poradziliśmy. "Nigdy nie wiedzieliśmy czy kiedykolwiek będzie nas na niego stać, a teraz mamy go za darmo! - cieszy się rozemocjonowana pani Ula. Bartek ignorując wszystko inne od razy zaczął bawić się plastikową łaciatą krową na dywanie. "Szach, moje!" - krzyczy pani Ula wydobywając z jednej z paczek pasek do spodni. Pani Krystyna najbardziej cieszyła się z artykułów chemicznych - "bardzo się przydadzą: - mówiła
Ponadto, nasza szkoła udzieliła wsparcia sześciu rodzinom.